Tag Archives: #nature

MosaiCanada

Recently, I’ve visited a gorgeous park in Gatineau, prepared especially for Canada 150! It is a park full of sculptures covered by alive plants and flowers presenting Canadian symbols and history. People spent more than 3 months on building them. It is a real art connect with music and water. The similar thing you can see in Botanical Garden in Montreal. To get to the park you had to wait in a very long line, as it is a popular place for families, but for sure it is worth it 🙂 What’s more, I met there Anne of Green Gables!

Niedawno odwiedzialam niesamowity park przygotowany w Gatineu w tym roku z okzaji 150 lecia zjednoczenia Kanady. Jest to zbior niesamowitch rzezb, pokrytych zywymi roslinami i kwiatami, przedstawiajacych kanadyjskie symbole i historie. Niezwykle dzielo sztuki polaczone z muzyka i wodospadami. Podobne rzezby mozna ogladac co roku w Ogrodzie Botanicznym w Montrealu.  Do praku przychodza cale rodzi i ogromna liczba ludzi, totez trzeba odstac swoje w kolejce do wejscia, ale na pewno warto! Spotkalam  tam Anie z Zielonego Wzgorza!

Here, in the short movie, you can see how sculptures are creating:

W ponizszym filmiku mozecie obejrzec jak powstaja takie rzezby:

Wolf trial in Gatineau Park

04.09.2017

I am lucky living close to Gatineau Park (http://ncc-ccn.gc.ca/places-to-visit/gatineau-park). It is a big advantage of Ottawa or Gatineau in comparison e.g to Toronto  Gatineau Park is a  huge, 361 square km area.  The main entrance is situated around 5 min of walk from my home 🙂 It is a great place for outdoor activities like cycling, hiking, cross-country skiing and many others. Became a home for black bears, white-tailed deer, beavers, wolves and countless kinds of birds like turkey vulture or hawks.  I wish to see a bear…but still nothing 😦 I decided to explore this place more. For instance, during the winter I tried fat biking, the latest novelty in the Park. I hope I will repeat this experience in December! Anyway, the end of the summer seems to be a right time for hiking. Gatineau Park includes many delineated trials both for summer and winter hiking! I choose the Wolf Trial. It is 8.4 km long and loop shaped path located 25 km from my apartment. I got there by my commuter bike (hybrid Giant). I left it safely for a few hours attached to a bike rack at a neighboring beach and started walking. The trial was admirable. Deep green trees and path made from huge stones…were impressive. I met a few people on the way, teenagers, families with a little baby, what surprised me. Two view points worked well as a break and snack time spots. Luckily, it was raining only while I was biking, especially on the way back…hmm it was an actual storm. My hiking shoes became so heavy of water that pedaling was difficult.  The water just poured out when I took them off  🙂 That was fun!

Park Gatineau to ogromny, obejmujacy 361 km kwadratowych teren, a jego glowne wejscie usytuowane jest cale 5 min od mojego domu! Niewatpliewie stanowi on dom dla wielu zwierzat jak czarnych niedzwiedzi, wilkow, bobrow, a takze niezliczonej liczby ptakow. Zdarza sie, ze niedzwiadki wychodza z lasu i pojawiaja sie w okolicy gdzie mieszkam, ale jeszcze zadnego nie spotkalam. Park Gaineau to miejsce z wytyczonymi sciezkami do pieszych wedrowek zarowno zima jak i latem. Przygototwywane sa sciezki do nart biegowych, a w ostatnich latach popularnoscia cieszy sie kolarstwo gorskie i tzw. fat biking, ktorego probowalam zeszlej zimy. Wrzesien wydaje sie idealnym czasem na piesze wedrowki dlatego wybralam jeden z dostepnych szlakow, Wolf Trial. Jest to 8,5 km sciezka w ksztalcie  petli, polozona 25 km od mojego domu. Zadna komunikacja komunikajca miejska tam nie dociera, a ja nie posiadam jeszcza auta. Zabralam wiec na przejazdzke moj rower miejski (Giant hybrid). Powinnam wspomniec, ze przy kazdym szlaku znajduje sie parking samochodowy, a przy Wolf Trial byl nawet stojak rowerowy nalezacy do pobliskiej plazy (a przy kazdej plazy sa prysznice i toalety…). Przypielam rower do stojaka i zaczelam wedrowke. Po drodze spotkalam kilka osob, nastolatki i rodziny z dziecmi, a nawet z niemowlakiem w nosidelku co mnie zaskoszylo. Szlak byl urokliwy, soczyste kolory drzew i roslin oraz kamieniste podloze, czasem przypominajace Goloborze Swietokrzyskie. Dwa punkty widokowe stanowily swietne miejsce na odpoczynek i przekaske. Szczesliwie deszcz padl tylko w czasie jazdy na rowerze…szczegolnie w drodze powrotnej. Moje buty wspinaczkowe byly tak nasiakniete woda, ze ciezko bylo pedalowac. Nigdy w zyciu nie mialam tak przemoczonych butow…ale I tak bylo super!